Okniński h. Okno (in. Okno III, Okno złote), błędnie Okmiński, w ziemi liwskiej i na Podlasiu, w większości szlachta zagrodowa, pisali się z Zalesia w pow. łukowskim (El. 2).
Olechnowicz h. Leliwa, na Wołyniu i Litwie. Wedle heraldyków stanowią odgałęzienie rodziny Zabrzezińskich, sami zaś dali początek Kuchmi- strzowiczom i Irzykowiczom. Mają pochodzić od Olechny (Aleksandra), syna Wojciecha Monwida, wojewody wileńskiego. Właściwym ich nazwiskiem było Dorohostajski, jakaś jednak linia Olechnowiczów nie brała tego nazwiska. Metryka Litewska z 1528 r. wymienia Iwana, syna Mikołaja, w pow. oszmiańskim, który ze swych majętności 13 koni i Jerzy, syn Michała, który 17 koni winni byli stawić na potrzeby wojenne. W 1733 r. na sejmiku wileńskim udowodnili dawne swoje szlachectwo. Zostali także wylegitymowani ze szlachectwa w Królestwie Polskim w latach 1836-1862. Z nich: Tadeusz, regent ziemski upicki 1781, komisarz do zbierania ofiar z woj. trockiego 1789. Aleksander, geometra królewski 1781. Mikołaj, łowczy mścisławski 1791. Omelański h. Hurko, vel Omeliński, Omyliński, właściwie Hurko-Omelański, odnoga rodu Hurków, którzy na Wołyniu od dóbr dziedzicz- nych Omelany zwali się Omelańskimi. Nazwisko wzięli zapewne od wsi Wielkie i Małe Omelany, pow. Równe (SGKP).
Orliński h. Cielątkowa, pisali się z Orlińczy. Notowani w Wielkopolsce w XVII wieku, w pow. barskim, na Podolu, 1615. Nazwisko mogli wziąć od wsi Orlina in. Orlina Mała k/ Słupcy, gmina Grodziec, parafia Królików.
Orzyłowski h. Prus I, vel Orzełowski, na Podlasiu i w Lubelskiem. Wywodzą się od rodziny Orłów (Orzeł herbu Prus I). Stefan, chorąży makowski 1662 r. (Zap. Tryb. Lubel.). Antoni, wiceregent grodzki łukowski 1703 r.
Osmolski h. Bończa, vel Osmólski, Osmulski, stara rodzina w woj. lubelskim, piszą o nich Długosz i Paprocki. Stanowią odgałęzienie Prawiedlnickich i pisali się również z Prawiedlnik in. Prawiednik w woj. lubelskim. Są też jednego pochodzenia m. in. z Bystrzyckimi oraz Iżyckimi.
"Non omnis moriar"Horacy, Pieśni III, 30, 6
„Ci, których kochamy, nie umierają nigdy, bo miłość to nieśmiertelność"Emily Dickinson